W ten weekend w polskich kinach premierę miał Sponsoring Małgorzaty Szumowskiej. Poprzedni film reżyserki - 33 sceny z życia - odniósł duży sukces. Jest to jeden z niewielu filmów, który szczerze mówi o śmierci rodziców. Dla przypomnienia zwiastun:
Po sukcesie 33 scen życia oczekiwania wobec Szumowskiej są duże. Co więcej temat filmu jest drażliwy i ważne jest żeby dobrze go opowiedzieć.
Nie mówić i nie słyszeć
Atmosferę wokół Sponsoringu podgrzewa debata wokół kontrowersyjnego tematu. Mówienie o każdym tabu – w tym wypadku prostytucji wśród studentek – wywołuje skrajne emocje. Osoby o prawicowych poglądach chciałyby zamieść temat pod dywan i bezwarunkowo potępić każdy rodzaj płacenia za seks. Dla lewicy/feminizmu film jest potwierdzeniem choroby systemu, w którym kobieta, nie mogąca na równych warunkach konkurować z mężczyzną, skazywana jest na prostytucję.
Jedna z takich dyskusji odbyła się w Pytanie na śniadanie (TVP). Do studia zaproszeni zostali Kazimiera Szczuka i Tomasz Terlikowski.
Jak zwykle w takich dyskusjach obie strony mówiły o różnych rzeczach i obie miały racje (swoje). Teza Szczuki to: sponsoring to sposób na przetrwanie i nie należy potępiać takiego wyboru. Teza Terlikowskiego to: sponsoring to prostytucja, czyli mamy dziwkę i dziwkarza i jest to niemoralne.
Jaki jest ten film?
Juliette Binoche (znana z Czekolady i Angielskiego pacjenta) wcieliła się w rolę dziennikarki piszącej artykuł o sponsoringu wśród studentek. Poznawane dziewczyny i przeprowadzane wywiady zmieniają jej sposób patrzenia na prostytucję i jej własne małżeństwo. W pierwszych wywiadach odczuwa obrzydzenie i chce mieć jak najmniej wspólnego z obiektem wywiadu. Z czasem jednak, płatny seks wydaje się jej coraz bardziej akceptowalny i zaprzyjaźnia się z dziewczynami.
W filmie występują świetni aktorzy (Juliette Binoche, Joanna Kulig, Krystyna Janda, Andrzej Chyra). Zdjęcia są bardzo dobre i łatwo poczuć klimat filmu. Zbyt często są w nim jednak momenty przestoju i niezrozumiałe sceny, przez co film się dłuży.
Tomasz Raczek podsumował swoją recenzję: ’najpierw znudził, potem zmęczył a dopiero na końcu rozczarował’ i niestety ma dużo racji. Oczekiwania wobec filmu na ważne i ciekawe tematy zawsze są wysokie. Niemniej Sponsoring to dobry film, który warto zobaczyć.
Moja ocena to 7/10.